„Bluefishing. Sztuka robienia rzeczy niemożliwych” – recenzja

Niektórym ludziom poradniki niestety często kojarzą się z pierdołami. Gdy zapytasz ich dlaczego, odpowiadają, że niby rady pięknie opisane, ale konia z rzędem temu, komu uda się wcielić je w życie. Albo twierdzą, że są niepraktyczne albo nudne. Czytasz, czytasz, myślisz „wow!”, po czym kończysz i okazuje się, że jesteś w punkcie wyjścia.

Po części rozumiem takie argumenty, bo już niejeden poradnik mnie rozczarował. Głównie z tego powodu, że wałkowany był w kółko jeden temat. Przy czym trzeba pamiętać również o tym, że samo przeczytanie poradnika nie zmieni naszego życia. Poradnik to taka instrukcja obsługi. Thermomix też sam obiadu nie ugotuje. Musisz kupić produkty, włożyć je w odpowiednich proporcjach, wybrać właściwy program…

Dobra, ale jaki jest Bluefishing. Sztuka robienia rzeczy niemożliwych autorstwa Steve’a Sims’a? I czym w ogóle jest ten bluefishing? Odpowiedź jest prosta: urzeczywistnianiem pragnień. Sims zajmuje się spełnianiem marzeń klientów, których nikt inny spełnić nie potrafi. Są to często marzenia, o których nie śnią nawet jego klienci! Jak to możliwe? Ano tak, że Sims to cwana bestia. Daje ludziom więcej niż sami proszą! Załatwia ludziom wszystko:

  • prywatna kolacja u stóp Dawida Michała Anioła, połączona z recitalem Andrei Bocellego,
  • wstęp na imprezę w willi Playboy,
  • trening z Navy Seals,
  • możliwość zagrania na perkusji z bębniarzem z Guns N’Roses Mattem Sorumem

… i wiele, wiele innych niesamowitych przygód.

Co jest sekretem sukcesu Sims’a? Czemu klienci go uwielbiają? Zasady, którymi kieruje się w biznesie są proste i w tej prostocie tkwi sukces! Co robi Sims?

  • słucha ludzi – jak rozmawia z klientem, to nie używa wtedy telefonu czy komputera, skupia się tylko na rozmówcy,
  • stosuje zasadę win win – szuka rozwiązań, w których nie ma przegranych,
  • eliminuje ze swojego otoczenia ludzi toksycznych, którzy działają na niego destrukcyjnie, nie biorąc pod uwagę tego, że przez to straci kasę lub nie osiągnie zysku,
  • bardziej ceni przeżycia niż pieniądze,
  • „brzydotą” robi robotę – o co chodzi? Odsyłam do książki 😉
  • nie jest Zosią Samosią – nie robi wszystkiego sam.

To oczywiście nie wszystko. Jest tego dużo więcej. Napisane lekko, przystępnie i z humorem. Okraszone wieloma bardzo ciekawymi opowieściami z życia Steve’a. Krótkie rozdziały, a na każdej stronie coś nowego. Zdecydowanie książka ta nie jest przegadana. W żadnym momencie nie miałam poczucia, że jakiś fragment jest nudny, niepotrzebny lub powtórzony. Treści jest dokładnie tyle ile powinno być. Czyta się błyskawicznie. Chwilami z zazdrością, pomieszaną z podziwem patrzyłam na umiejętności i spryt Sims’a!

Każdy rozdział jest zakończony krótkim, rzeczowym podsumowaniem

Szczerze mówiąc, jest to jeden z lepszych poradników kompetencji miękkich, jaki czytałam! Jest mega PRAKTYCZNY. Rozwiązania, które stosuje Sims nie są wydumane, ale proste i „łatwe”. Możesz je wprowadzić w życie od zaraz.

Z czystym sumieniem polecam!!!

PS Po przeczytaniu dajcie znać jak poszedł „test kufla” i kogo wyeliminowaliście z gry 😀

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *