„Niepowstrzymana” Maria Szarapowa – recenzja

Jak mówiłam komuś, że czytam książkę o Szarapowej, każdy pytał, czy napisała coś o dopingu. Napisała. Z pewnością jest świadoma, że chyba każdy, kojarzy Szarapową z dopingiem, bo właśnie od tego wątku zaczyna się książka, mimo że cała reszta jest opisana chronologicznie.

Książka jest napisana lekkim piórem. Czyta się bardzo dobrze. Nie trzeba znać się na tenisie, czy interesować sportem, aby książka zaciekawiła.

Historia Szarapowej jest niesamowita. Jej ojciec spakował walizki i zabrał sześcioletnią Marię z Rosji do USA. To była jedyna szansa na wybicie się i zrobienie kariery. Gdyby nie determinacja i poświęcenie jej ojca, za pewne nie osiągnęłaby szczytu. Kluczem do sukcesu jest jej pracowitość. Szarapowa to tytan pracy. W sumie nie jest to żadne odkrycie. Wszystkich wielkich sportowców łączy to samo. Ciężka, katorżnicza praca. To wspólny mianownik mistrzów. Maria była i jest taka sama.

Oprócz tematu dopingu, sensacji i smaczków z życia prywatnego nie ma w książce za wiele. Szarapowa skupia się raczej na sporcie i jeśli opowiada jakieś historie, to tylko te, które pozostają w związku z tenisem. Opowiada szczerze o swoim treningu, przyzwyczajeniach, emocjach, porażkach i sukcesach, wspomina trenerów.

Z autobiografii dowiecie się dlaczego Serena Williams nienawidzi Szarapowej. Dlaczego małą Szarapową wyrzucili ze szkółki tenisowej, mimo że wszyscy byli świadomi, że to nieoszlifowany diament. O tym jaki wpływ na jej karierę miał wybuch w Czarnobylu 😉

Szarapowa to niezwykle silna kobieta. Warto na chwilę wejść w jej buty. Nike oczywiście. Choć Nike odwróciło się od niej po aferze dopingowej…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *